niedziela, 28 kwietnia 2013

Dzika krew

Gdzieś w górach dudnią ich bębny. Dźwiękami pełnymi żądzy, krwi i szału. Kości ich przodków wyją w okowach szamańskich talizmanów, skalpy ozdabiają szałasy ich wodzów.

Pośród nich będzie jeden, który dzierżyć będzie czaszkę orczego ojca. Przeklęty będzie człek, elf lub inny pomiot życia, który odważy się spojrzeć w jego oczy.


Dziki Ork gotowy do walki...

Savage Orc ready to fight...

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Duchy lasu

Nigdy nie poznasz ich natury. Nieufne, nieuchwytne i skryte w ciemnościach, pielęgnują każde drzewo, każdy skrawek leśnego runa. Są synami i córkami lasu, jego tętnem, oddechem, pieśnią i krzykiem. Żyją wraz z nim i umierają, jeśli tak zechce Athel Loren. To tu zrodziły się ich pierwsze sny, to tu odejdą ich ostatnie tchnienia. Ten kto przejdzie granicę pierwszych drzew lasu drzewców, nie może liczyć na ich litość. Każdy kto nie jest duchem lasu...jest jego największym wrogiem. 


Żądna krwi - Drycha, strzeże granic lasu Athel Loren

Hungry for blood - Drycha, gurading the borders of the forest of Athel Loren

piątek, 5 kwietnia 2013

Francis de Vandeirmiaire

Być Rycerzem Królestwa Bretonni to nie tylko zobowiązanie ale przede wszystkim wielki zaszczyt. Służba najświętszej bretońskiej Pani to najpiękniejsza droga jaką młody chłopiec mógłby sobie wymarzyć. Zbroja, lanca, koń czystej rasy odziany w różnobarwne kropierze...to tylko słowa i ulotne, materialne przedmioty. Lecz to, co każdy bretoński Rycerz Królestwa nosi w swym sercu...potrafi pojąć tylko Pani z Jeziora, której je ofiarował. 

Lanca, zbroja...koń będący wiernym przyjacielem...Czas wyruszyć w drogę moja Pani. 





Francis de Vandeirmiaire, Rycerz Królewstwa Bretonni na obrzeżach lasu Chalon

Francis de Vandeirmiaire, The Bretonnian Knight of the Realm on the edge of the Forest of Chalon



wtorek, 2 kwietnia 2013

Zielony Rycerz

Każdy Bretoński Rycerz kroczy swą własną i wyjątkową drogą. Na jej początku, jako Błędny sługa swej Pani, szuka przeznaczenia oraz okazji do chwalebnego uczynku. Jeśli Pani wspomoże go swą łaską i owego czynu dokona, może powrócić na swe ojczyste Ziemie, gdzie zostanie mianowany Rycerzem Bretońskiego Królestwa. Lata spędzone na modlitwie i wiernej służbie Pani Jeziora w obronie ojczyzny oraz swoich poddanych, z każdym dniem przybliżają go do upragnionej chwili. Chwili w której dostąpi zaszczytu odrzucenia lancy i dzierżenia wielkiego, stalowego miecza. Wtedy to, ów rycerz staje się Poszukującym swej Pani. Jeśli rycerska patronka uzna, że odpowiedni czas nastał, a rycerskie serce jest godne Jej uwagi, objawia się ona wybranemu rycerzowi i wskazuje miejsce, będące celem jego wędrówki. Tam też, czeka go największy i najważniejszy pojedynek każdego bretońskiego rycerza...walka z Zielonym Rycerzem. Kiedy go pokona dostąpi najwyższej łaski Pani - stanie się jej osobistym rycerzem. Rycerzem Graala.

"Widziało go niewielu. Jeszcze mniej przeżyło precyzyjne i szybkie ciosy jego miecza. Niektórzy mówią, że rodzi się w słońcu a ginie w ciemnościach. Jeszcze inni twierdzą, że w jednej chwili potrafi zniknąć rozpływając się w powietrzu...Jego oczy gromią srogim, zielonym światłem. Jego wierzchowiec odziany w zielony, niemal żywy kropierz, mknie ponad koronami drzew. Jedno jest pewne. To on jest końcem i początkiem drogi każdego bretońskiego rycerza. Końcem niegodnych, a początkiem tych, którzy zyskali łaskę Pani wraz z ich pierwszym tchnieniem...".



Zielony Rycerz na brzegu rzeki Grismerie oczekuje na przeciwnika 
(figurka pomalowana przez Rothand Studio - http://rothandstudio.blogspot.com/ )

Green Knight on Grismerie River waiting for his opponent
(miniature painted by Rothand Studio - http://rothandstudio.blogspot.com/ )

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Gul (z elfiego - magia)

Magia jest nieprzewidywalna, to prawda równie oczywista co dzień i noc. Jest wszędzie, otacza wszystko co żywe i martwe i łączy we wszystkich światach, wymiarach i pojedynczych jednostkach czasu. Tylko głupiec myśli, że wiatry magii uda się ujarzmić pojedynczą dłonią. 

Nie do końca wiadomo, czym tak naprawdę jest magia. Nauki elfiego mistrza - Teclisa, opisują magię jako tajemniczą i niepoznaną dotąd energię, pochodzącej z niezbadanej rzeczywistości, określanej mianem Eteru. Eter jest także synonimem Domeny Chaosu, rządzonej przez Cztery Wielkie Demony i rodzącej pomniejsze demoniczne formy. Magia jest zatem czystą esencją Chaosu z której została zrodzona. 

Magia przenika do rzeczywistego świata w postaci ośmiu odłamków zwanych Wiatrami Magii. Każdy Wiatr opatrzony jest swym własnym kolorem związanym z naturą oraz formą : 

Czerwony (Aqsha) związany z potęgą ognia
Niebieski (Azyr) związany z siłą nieba
Żółty (Chamon) związany z wytrzymałością metalu
Brązowy (Ghur) opatrzony mocą bestii
Zielony (Ghyran) przepełniony życiem
Biały (Hysh) będący najczystszym światłem
Fioletowy (Shyish) trwającym w oddechu śmierci
Szary (Ulgu) kryjący się w cieniu. 

Magowie są pasterzami wichrów magii. Pochłaniają je, uwalniają i nadają określoną formę. Pielęgnują je i dbają by były wykorzystywane w pełnej równowadze. Każdy z magów na początku swej drogi wybiera wiatr z którym zwiąże całe swoje życie. A bywa i tak, że to wiatr wybierze maga o wiele wcześniej. Tylko jedne, jedyne istoty potrafią łączyć wszystkie wiatry magii w jeden kształt zwany Qhaysh - elfy.


*   *   *  


" Czasami, małe dzieci zrodzone na bretońskiej Ziemi przejawiają niesamowite moce. Ich oczy mienią się niesamowitymi barwami, widzą rzeczy niedostrzegalne dla śmiertelnych oczu lub słyszą dźwięki już dawno zapomniane przez historie tego świata. Tak doświadczone i niezwykłe dzieci, wysyłane są do imperialnych Kolegiów Ośmiu Wiatrów Magii (co dzieje się niezwykle rzadko) lub zabierane są przez największą Bretońską Czarodziejkę, służebnicę Pani Jeziora. Dzieci te kierowane są do innego świata, gdzie bezpiecznie mogą kształcić i modelować swoje umiejętności. Jakkolwiek mali chłopcy nigdy już nie powracają do swych rodzinnych domów, wybrane kobiety po kilku latach zjawiają na bretońskich ziemiach obdarzone łaską Pani Jeziora. Ich magiczne moce silnie związane są z siłami natury - życia, bestii oraz niebios. Kobiety te, służą do końca swych dni jako poważane panienki oraz prorokinie najjaśniejszej Pani."




Wielka wieszczka Pani Jeziora władająca siłami niebios

Great Prophetess of the Lady which uses the power of Heavens